Lechia Gdańsk w ogniu spekulacji transferowych - Wjunnyk blisko Legii

Lechia Gdańsk może wkrótce pożegnać się z jednym z kluczowych zawodników. Bohdan Wjunnyk, 24-letni skrzydłowy, potwierdził w rozmowie z Karoliną Jaskulską z Kanału Sportowego, że otrzymał ofertę z Legii Warszawa. Piłkarz, który wciąż dochodzi do siebie po kontuzji, nie ukrywa swojego zainteresowania stołecznym klubem.

  • Jest oferta z Legii, ale Paolo ją ignoruje - przyznał Wjunnyk.

Sytuacja zawodnika komplikuje się, bo Lechia Gdańsk, aktualnie 17. w I lidze z zerowym dorobkiem punktowym po porażce 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, nie wspiera go w procesie rekonwalescencji.

Co mówi sam zawodnik?

Wjunnyk, który trafił do Lechii z Szachtara Donieck w marcu 2024 roku, nie ukrywa, że chciałby odejść. Piłkarz podkreślił, że oferta z Legii jest dla niego atrakcyjna, ale ostateczna decyzja zależy od postawy właściciela klubu, Paola Urfera.

  • Klub mi nie pomaga - stwierdził.

W ostatnich tygodniach 24-latek był łączony także z innymi zespołami Ekstraklasy, w tym ze Śląskiem Wrocław i Cracovią. Jego dotychczasowa forma w barwach Lechii nie pozostawia wątpliwości: w ubiegłym sezonie zanotował 28 występów, trzy gole i jedną asystę, a w Ekstraklasie ma na koncie 57 meczów, 10 bramek i cztery asysty.

Dlaczego sprawa Wjunnego jest ważna dla Lechii?

Utrata Wjunnego byłaby poważnym ciosem dla Lechii Gdańsk, która dopiero co rozpoczęła sezon w Betclic I lidze. Zespół, który w sobotę przegrał 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, ma na koncie zero punktów i zajmuje 17. miejsce w tabeli. Bramki nie padają - Lechia strzeliła zero goli i straciła trzy, co daje ujemny bilans bramkowy na poziomie -3. W takich okolicznościach odejście kluczowego zawodnika mogłoby pogłębić problemy zespołu, zwłaszcza że Wjunnyk jest jednym z nielicznych graczy z doświadczeniem w Ekstraklasie.

Co dalej z transferem Wjunnego?

Przyszłość Wjunnego pozostaje niepewna. Choć sam zawodnik deklaruje chęć odejścia, to ostateczna decyzja zależy od stanowiska Urfera. Jeśli Legia Warszawa utrzyma presję, a Lechia nie znajdzie skutecznego wsparcia medycznego dla swojego skrzydłowego, transfer może dojść do skutku jeszcze przed oknem transferowym. Warto jednak pamiętać, że Wjunnyk wciąż dochodzi do siebie po urazie, co może wpłynąć na ostateczną decyzję klubu. Jego następny mecz zaplanowany jest na 17 października przeciwko Arce Gdynia, aktualnie czwartej drużynie w tabeli.