Lechia Gdańsk remisuje z Randers FC w ostatnim sparingu

Lechia Gdańsk i Randers FC podzieliły się punktami w ostatnim sparingu przed sezonem 2026/27. Na Polsat Plus Arena Gdańsk padł wynik 2:2, a najjaśniejszym punktem meczu okazał się gol z rzutu wolnego, który zdobył Iwan Żelizko. Dla gdańszczan to ostatni sprawdzian przed startem ligowych zmagań, które rozpoczną się już wkrótce.

Mecz rozegrano 18 lipca 2026 roku i od pierwszych minut obie drużyny szukały okazji do objęcia prowadzenia. Lechia Gdańsk wyszła na prowadzenie już w 12. Minucie, ale Randers FC wyrównało tuż przed przerwą. W drugiej połowie Żelizko popisał się precyzyjnym uderzeniem z wolnego, które na dłużej uciszyło kibiców na trybunach. Gospodarze jeszcze raz objęli prowadzenie, lecz duński zespół szybko odpowiedział i ostatecznie wynik ustalił się na 2:2.

Żelizko, który dołączył do Lechii w przerwie zimowej, coraz mocniej wpisuje się w taktykę zespołu. Jego gol z rzutu wolnego pokazuje, że potrafi być groźny z dystansu i dodać drużynie pewności siebie przed rozpoczęciem sezonu. Dla trenera to sygnał, że zawodnik może odegrać kluczową rolę w nadchodzących meczach.

Lechia Gdańsk wchodzi w nowy sezon z dorobkiem zaledwie 38 punktów po 34 kolejkach, plasując się na 16. Miejscu w tabeli Ekstraklasy. Zespół zanotował 12 zwycięstw, 7 remisów i 15 porażek, a bilans bramkowy wynosi 62:65 na niekorzyść gdańszczan. Ostatni mecz ligowy, przegrany 2:3 z Niecieczą 23 maja 2026 roku, pokazuje, że Lechia musi poprawić formę, by uniknąć walki o utrzymanie.

Sparing z Randers FC był więc ostatnią szansą na przetestowanie ustawienia i sprawdzenie nowych pomysłów taktycznych. Mimo remisu, trenerzy będą mogli wyciągnąć wnioski z błędów popełnionych w ostatnich spotkaniach. Drużyna potrzebuje solidnej postawy w defensywie i skuteczności w ataku, by odwrócić niechlubną passę pięciu kolejnych porażek.

Po sparingu Lechia Gdańsk ma już za sobą przygotowania przedsezonowe i skupi się na pierwszym ligowym meczu. Drużyna stara się odbudować formę po słabym zakończeniu ubiegłego sezonu, kiedy to zanotowała serię pięciu porażek z rzędu. Najbliższe wyzwanie czeka już wkrótce, a kibice liczą, że Żelizko i inni kluczowi zawodnicy będą gotowi na powrót do walki o punkty.

Lechia Gdańsk musi także zmierzyć się z faktem, że w tabeli dzieli ją 22 punkty od lidera, czyli Lechii Poznań. Każdy punkt będzie na wagę złota, a każdy błąd może kosztować utrzymanie w elicie. Wszystko wskazuje na to, że nadchodzący sezon będzie jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach dla gdańskiego zespołu.