Lechia Gdansk wyrwała się na prowadzenie w 19. minucie, kiedy Aleksandar Cirković strzelił gola na 1:0. W 27. minucie Tomas Bobcek powtórzył się, strzelając drugą bramkę dla Lechii. Korona Kielce grała w osłabieniu od 27. minuty, ale w 77. minucie Dawid Kurminowski popełnił błąd, który pozwolił Koronie strzelić karnego. Cztery minuty później goście wyrównali na 3:2. Lechia Gdansk udało się jednak wygrać mecz 4:2. - Myślę, że przez pierwszą godzinę byliśmy fantastyczni - powiedział po meczu John Carver, trener Lechii. - Czasami, jak się prowadzi 3:0 z bardzo dobrym rywalem, w grę wkrada się nuta nonszalancji. Z tego wzięły się nasze kłopoty. Podsumowując: było sporo fajnych momentów, ale ciągle mamy dużo do poprawy.