W środku tygodnia Lechia Gdansk stanął do walki z rywalami na własnym boisku, a atmosfera w Gdańsku była elektryzująca. Kibice zgromadzili się przy Stadionie Energa, aby wspierać swoich ulubieńców w meczu, który z pewnością zapadnie w pamięć. Deszczowa pogoda nie zniechęciła widzów, którzy głośno dopingowali zespół przez cały mecz.

Lechia Gdansk zaczął z impetem, a już w 15. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się T. Bobček. Jego świetne wykończenie po kontrataku zaskoczyło defensywę przeciwnika. Po pierwszej bramce drużyna kontynuowała ofensywę, a wynik szybko podwyższył Michal Kaczorowski, który po zamieszaniu w polu karnym zdobył drugiego gola.

Nieco wrażliwi na błędy, goście nie potrafili się otrząsnąć, co Lechia Gdansk w pełni wykorzystał. Dzięki dobrzej zorganizowanej defensywie i przemyślanym akcjom, zespół z Gdańska kontrolował spotkanie, utrzymując wynik na poziomie 2:0 aż do ostatnich chwil meczu. Korzystając z przewagi nad rywalem, prowadzili dalsze ataki, ale kolejne gole nie padły.

Lechia Gdansk z pewnością pokazał swoje aspiracje do walki o wyższe lokaty w tabeli. Trener i zawodnicy są w dobrych nastrojach po tym występie i już planują strategię na nadchodzące mecze. Fani mogą mieć nadzieję, że forma drużyny utrzyma się i przyniesie kolejne sukcesy.